Poranek

Jest godzina ósma pięknego niedzielnego poranka. Dawno nie czułam się równie dobrze. Z poziomu mojego łóżka widać tylko jasne, czyste niebo. Słychać ćwierkot ptaków, poza nim pustka. Jak bardzo tęskniłam za tym przez te wszystkie ciemne, zimowe dni. Zazwyczaj nie mam możliwości ujrzenia słońca, bo jego całokształt odbiera mi szkoła, a w weekendy sen. Ciszy też nie mam okazji posłuchać – wiecznie ktoś z kimś się kłóci. Dlatego te piękne, czyste poranki są takie cudowne. Właśnie to jest najpiękniejszy moment, aby położyć się spokojnie spać.